Dziś pierwsze urodziny mojego bloga! (wooohooo!) Dokładnie 15 stycznia zeszłego roku pojawił się pierwszy post na Singing Cream. Z tej okazji postanowiłam zrobić całkiem inny wpis niż te, które przeważnie pojawiają się na blogach świętując swoje urodziny. Czyli nie będzie to żaden konkurs – rozdanie, nic z tych rzeczy (choć takowy może się wkrótce pojawić). Dziś moja historia kryjąca się za lifestylowym blogiem o niecodziennej nazwie Singing Cream (śpiewająca śmietanka) i linki do blogów, które zainspirowały mnie do prowadzenia własnego cyber – dziennika. A będą to linki do blogów… kulinarnych, ale po kolei.
Myśl o założeniu bloga dojrzewała we mnie aż rok! (a może nawet półtora). Z tą różnicą, że najpierw chciałam prowadzić blog kulinarny. Zachłysnęłam się, może nawet nie tyle przepisami z zagranicznych blogów, co przecudownymi, kolorowymi zdjęciami potraw. No i oczywiście pomyślałam, że też chcę mieć swój blog, a co! Myśląc nad nazwą dla bloga chciałam, żeby to było coś radośnie absurdalnego i absurdalnie radosnego – padło na singing cream. Z czasem jednak okazało się, że owszem lubię coś upichcić, jednak nie na tyle, by prowadzić blog kulinarny. A w ogóle to jeszcze po drodze miałam plany otworzyć cukiernię, która miała nosić tą samą nazwę. Jednakże ani jedno ani drugie nie weszło w życie z przyczyn mniejszych lub większych. Zakupiona wcześniej nazwa dla bloga została, ale dziś jego tematyka jest zupełnie inna. Hmm…nie była to długa opowieść, ale przynajmniej już znacie historię nazwy.
A co wydarzyło się przez ten rok blogowania?
1) zmagałam się z tym, czy zostawić nazwę i doszłam do tego, że jak najbardziej przy niej zostanę. Teraz jest to śmietanka (cream) rzeczy, które mnie inspirują. Skoro światowej sławy modowy blog może nosić nazwę np. The Blonde Salad (który swoją drogą uwielbiam), to mój jak najbardziej może zostać Singing Cream:)
2) nie byłam też do końca pewna, czy chcę blogować tylko o dekoracji i aranżacji wnętrz, czy o innych dziedzinach życia również. Problem się rozwiązał, lecz dopiero około października (zobacz ten wpis).
3) blog przeszedł kilka zmian wyglądu, czuję, że to jeszcze nie koniec
4) nauczyłam się wielu nowych rzeczy związanych z grafiką oraz edytowaniem zdjęć itp.
5) poznałam jeszcze więcej ciekawych blogów
6) mam teraz tą 100% pewność, że nadal chcę blogować i dawać z siebie jeszcze więcej:)
A teraz linki do kilku wspominanych wcześniej blogów kulinarnych, które natchnęły mnie do stworzenia własnego miejsca w sieci:
Mowielicious/ Smitten Kitchen/ Citrus and Candy/ The Bitten Word/ Chicho’s Kitchen/ La Tartine Gourmande/ Beyond The Plate
Ps. zdaję sobie sprawę, że od około 2009 roku powstało masę świetnych blogów kulinarnych, z naprawdę profesjonalnymi zdjęciami, ale te które wymieniłam były pierwszymi, z jakimi miałam styczność. Uff tyle na dziś:)
{zdjęcie}









Ohh! That beautiful!
I love your Blog …I’ll wait for my blog …
http: couturetrend.blogspot.it
Kiss